Kasy fiskalne na prowincji

Zakłady fryzjerskie, podobnie jak wszystkie podmioty zajmujące się sprzedażą towarów czy usług, muszą płacić podatki, a co za tym idzie – rozliczać się z fiskusem. Nie ma w tym stwierdzeniu nic odkrywczego, jednak zdecydowałem się o tym wspomnieć, żeby wyjaśnić, dlaczego fryzjer musi mieć kasę fiskalną.

Kto ma obowiązek posiadania kasy fiskalnej?

kasa_fiskalna_posnet_neo

Źródło: http://www.polkas.pl/pliki/sklep/produkty_d/kasa_fiskalna_posnet_neo.jpg

Nie tylko zakłady fryzjerskie mają taki obowiązek. Kasy fiskalne muszą stać w prywatnych gabinetach lekarskich (o ile prowadzący działalność lekarz nie ma podpisanej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia), sklepach oferujących dowolny rodzaj towaru, czy u usługodawców takich, jak chociażby mechanik samochodowy. Obowiązek zainstalowania kasy fiskalnej spoczywa nawet na taksówkarzach i firmach zajmujących się przewozem osób.
Jakkolwiek liczba firm działających w szarej strefie stale maleje, to jednak stwierdzenie, że należą one w naszym kraju do rzadkości, będzie stanowiło grubą przesadę. Usługodawców unikających płacenia podatków możemy spotkać zwłaszcza na prowincji. W dużych miastach pozostało ich już naprawdę niewielu, ze względu na coraz częstsze kontrole, wysokie kary i rosnącą świadomość konsumentów.

Walka z szarą strefą

kasa_fiskalna_novitus_frigo_ii_

Źródło: http://www.polkas.pl/pliki/sklep/produkty_d/kasa_fiskalna_novitus_frigo_ii_.jpg

Klienci, w dużej mierze dzięki kampaniom społecznym prowadzonym przez ministerstwo finansów, powoli wyrabiają w sobie nawyk żądania od sprzedawcy wydania paragonu. Ostatnią akcją, mającą na celu budzenie świadomości konsumenckiej w tym zakresie, była loteria paragonowa. Każdy, kto zakupił towary lub usługi za minimum 10 zł miał możliwość zarejestrowania otrzymanego paragonu na stronie internetowej i wzięcia udziału w losowaniu samochodu. Reakcja zwycięzcy loterii została pokazana w telewizji.
Na prowincji oczywiście również ogląda się telewizję i tego typu akcje również tam wywierają swój wpływ. Zmiany w mentalności społeczeństwa na wsi i w małych miastach przebiegają jednak wolniej – to stara prawda, która prawdopodobnie nigdy nie straci na aktualności. Kontrole na wsiach zdarzają się oczywiście dużo rzadziej, trudniej więc wyegzekwować prawo. Ludzie na prowincji są też nieco mniej zintegrowani z resztą kraju, nie partycypują w płynących z przynależności narodowej profitach tak wyraźnie jak mieszkańcy miast. Kropla jednak, jak wiadomo, drąży skałę i w końcu świadomość, że nawet fryzjer musi mieć kasę fiskalną, zakorzeni się nawet na wsi. Może to być kwestia lat, może dekad, ale na pewno nie dłużej – aż tak dużego zacofania nie można zarzucić nawet najgłębszej polskiej prowincji.


POLKAS
Pasternik 94, 31-354 Kraków
12 634 05 44
http://www.polkas.pl